Minęły 2 tygodnie ciągłego, nieustawicznego, permanentnego kładzenia kabli, wiercenia dziur i rozszyfrowania dlaczego są przesłuchy w telefonach w pewnej firmie w której to robi się wielkie biznesy a prezesy nie chcieli kłaść kabli w listwy tylko puszczać na podłodze i przyklejać klejem na gorąco… no ale nasz klient nasz pan…wygląda to źle i tandetnie, no ale cóż można poradzić na upór? Kolejna rzecz jaka nie dawała nam spać to sprawa przesłuchów w telefonach. Od momentu kiedy wstawiliśmy do tejże firmy centralkę telefoniczną w momencie kiedy dzwonił telefon wszyscy mogli słyszeć o czym rozmawia dana osoba a czasami jeszcze włączał się w to wszystko fax i wtedy dopiero było fajnie, bo nie dość że wszyscy słyszeli siebie to jeszcze słyszeli jak fax ćwierka i próbuje odebrać połączenie. W końcu stanęło na tym, że prujemy wszystkie kable w ścianach i kładziemy nowe od początku to jest od puszki…no i pomogło, teraz działa wszystko dobrze. W między czasie doszło do kilku ścięć między nami a prezesami i naszym szefem, o oni uważali, że to bardzo łatwa lekka, przyjemna i szybka praca. Nie brali oni pod uwagę faktu, że to wcale nie wygląda tak kolorowo jak by się wydawało.
Teraz spędzamy całe dnie w innej firmie i tam robimy rozbudowę sieci, ale tu robota wygląda inaczej bo prezes kumaty i da sobie wytłumaczyć pewne istotne rzeczy. I tu wszystko będzie zrobione jak należy. Dodatkowo będzie wstawiony router Cisco i switch zyxel. Dodatkowo w serwerze Dell będą zwirtualizowane 2 fizyczne maszyny, na jednej Windows Xp na drugiej Linux. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem…